specjalista ze mnie nie jest, ale mialem podobny problem w e-36. W moim przypadku chodzilo o jakas przerwana wiazke idaca gdzies pod podwoziem. Zaznaczam, ze samochod byl wczesniej u blacharza. i jeszcze jedno - pojechalem do serwisu bmw, tam samochod stal ze 4 godziny, az w koncu znalezli ten maly kabelek przeciety. zaplacilem za to 600 zeta. czlowiek uczy sie na bledach, najlepiej na cudzych. pozdro. ps. sorka za brak polskich znakow, ale pisze ze starego macka