witam..miałem taki sam problem i nawet jak troche ostrzej jezdzilem to temperatura utrzymywała się w normie..zwlekałem tak z naprawą aż pewnego dnia pierwszy raz zagotował mi się płyn i poszła mi pompa,uszczelka pod glowicą no i jeszcze bardziej sie rozszczelniła chłodnica(wcześniej była uszkodzona lekko i poklejona)..głowice musiałem planować,wymienic chłodnicę i wymienić pompę..oczywiście poszło równiez po kieszeni..a to dlatego,że ociagałem się z naprawą,no ale teraz juz mam wszystko oki...pozdrawiam