Siemanko, mam 21 lat, to moje pierwsze auto i daily (E90 325i manual, 2005r, 189k przebiegu). Auto przeszło u mnie remont, wpadły m.in. niefabryczne żeliwne tuleje w blok i nowe pierścienie pod seryjne tłoki oraz nowy zestaw wszystkich zaworów. Właśnie kończymy z mechanikiem ogarniać osprzęt w tym wymiane odmy, świec i jednej sondy Przy okazji sprawdzania dołu silnika zmierzyliśmy kompresję i na każdym cylindrze manometr pokazał równe 15 bar I tutaj moje pytanie, bo dopiero uczę się mechaniki: Czy 15,5 bara w wolnossącym 2.5L to jest dobry wynik, czy coś poszło nie tak przy pasowaniu tulei i stopień sprężania jest za wysoki? Auto na seryjnym programie i zwykłym PB95 zbiera się bardzo fajnie (jakieś 7.1s do setki przy bezpiecznym starcie), ale zastanawiam się, czy przy takiej kompresji muszę już obowiązkowo przejść na PB98 i szukać tunera do indywidualnej mapy, żeby silnik nie klęknął na wysokich obrotach?