M44B19 iskry i pozniejszy brak rozruchu
Czesc, mam problem z e36 m44b19 rocznik 97. Zaczelo sie od wymiany rozrusznika, przeszedl pelna regeneracje. Przy okazji rowniez alternator z ktorym jest rowniez pewien problem (D+ zalutowany do mostka choc raczej nie robi to roznicy). Przy pierwszym odpaleniu polamalem gumke od kontry linki gazu, zlapalem na trytki przez co pierwsze odpalenie po 2 tygodniach skonczylo sie na 3k obrotow. Zgasilem motor, poprawilek linke i krece znowu. Auto nie chcialo zapalic, winna okazala sie opaska przewodu paliwowego przy skrzyni, wyczyscilem i naprawilem. Krece ponownie, brak biegu jalowego dwukrotnie. Wypialem akumulator na 15 minut liczac, ze komputer zresetuje adaptacje. Po odczekaniu sytuacja sie powtarza, jednak gdy przycisnie sie gaz przy odpalaniu silnik pracuje perfekcyjnie. Sprawdzilem nieszczelnosci, stan gum, przewody i wszystko wydaje sie byc w porzadku. Po okolo 20 minutach i 4 probach odpalenia poszly iskry z okolic srodka dolnego kolektora dolotowego i kluczyk przestal reagowac na krecenie. Zaplon i wszystko dziala, ale gdy proboje przekrecic kluczyk, nic sie nie dzieje. Wszystko bylo na biezaco monitorowane w inpie, zero bledow. Przewody zostaly podlaczone w identyczny sposob jak wczesniej. Jedyne co "inwazyjnego" zrobilem to: regeneracja rozrusznika i alternatora, przemycie przepusrnicy srodkiem do tego przeznaczonym i wyczyszczenie gornego kolektora. Mam rowniez instalacje LPG stag 4