Skocz do zawartości

supportagent

Zarejestrowani
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez supportagent

  1. Kupię felgę 400M 8Jx18 ET34, najlepiej nową lub w idealnym stanie. Może ktoś ma zapasowe koło - chętnie odkupię, ale za rozsądną cenę.
  2. Szczerze mówiąc, dalej mam obawy - ale najwyraźniej będę musiał założyć właśnie ją. Zostanę tym „królikiem doświadczalnym”. Bo części używane to loteria z dużym prawdopodobieństwem porażki. Nawet jeśli trafiałem na egzemplarze z potwierdzonym przebiegiem - bez różnicy, i tak stukają i potrafią gryźć. Ogólnie, metodą dedukcji doszedłem do tego, że takie przekładnie u oficjalnych dealerów występują pod numerem 32105A2C241 - i dokładnie takie montowali oficjalni dealerzy w Rosji jako zamiennik w ramach napraw gwarancyjnych. Tak, to nie jest numer czysto cyfrowy, jak teoretycznie powinien być - ale mimo to ludzie raczej się na nie nie skarżyli. Dodatkowo 32105A2C241 jest sprzedawana przez Dynamic Motors Level4 - wszystko wygląda oficjalnie i kosztuje grosze. Czy to oryginał, czy nie - trudno powiedzieć, nie znalazłem żadnych konkretów. Ale skoro sprzedaje to jeden z oficjalnych dealerów, to być może można im zaufać. Zabawne jest to, że zdjęcie użyte na Level4 pochodzi z jakiejś tureckiej strony. Linki: https://level4.bmw-dynamicmotors.pl/p/czesto-poszukiwane-ster-swiec-pompy-oleju https://bmgotomotiv.com/bmw-f32-lci-direksiyon-kutusu-32105a2c241-yeni-orijinal,487280.html?srsltid=AfmBOooU3OXZb66Noqg0ReCUjjxV7YgTDPL5gInGZ1EX8eQpmF2dTQzF
  3. BTW - jeśli to naprawdę maglownica, to powinna działać źle przy każdej prędkości i na każdej nawierzchni, prawda, czy nie? Właśnie jechałem po nowym, gładkim asfalcie - wraca normalnie, bez problemów. Na każdej prędkości. Jeśli chodzi o stuki - towarzyszą mi już od dawna, były na starej maglownicy, a na tej nowej - dokładnie takie same. Gdzieś coś dudni, gdy nawierzchnia jest nierówna, głośniej stuka w kierownicę przy lekkich skrętach.
  4. Kontaktowałem się z tym sprzedawcą - gada bardzo przekonująco, aż chce się uwierzyć. Tylko że po pierwsze - cena jest podejrzanie „rozsądna” w porównaniu z oryginałem. Naklejka krzywa, daty w złym formacie, logo BMW jakieś rozmazane. Przesłali mi zdjęcia - szczerze mówiąc, te etykiety wyglądają jak podróbka. Sam on twierdzi, że w razie problemów można się zwrócić do autoryzowanego dealera, żeby wymienić część, jeśli coś pójdzie nie tak... Ale kiedy sprawdziłem jego „certyfikat”, po prostu dzwoniąc do Bawaria Motors w Gdańsku, tam powiedzieli, że nie mają pojęcia, kto to jest i o co chodzi. Może kiedyś dawno temu taki certyfikat faktycznie wystawili, ale raczej nie jest już aktualny. Co ciekawe, on sam kupił u siebie tę przekładnię, żeby wystawić sobie jedną pozytywną opinię. I jeszcze ciekawsza sprawa - podobno Smorawiński od niego kupił taką samą maglownicę. Oczywiście po kontakcie ze Smorawińskim okazało się, że oni też nie mają pojęcia, kto to jest i wszystkie części zamawiają wyłącznie przez wewnętrzny system BMW - na pewno nie przez Allegro. Szczerze mówiąc, mnie wszystko jedno - chińska czy oryginał, byle działała normalnie. Tylko że nie ma ani jednej prawdziwej opinii, czy to faktycznie działa bez problemów, czy nie.
  5. Aha, widziałem... Tylko czy to w ogóle oryginał? Już sama krzywa etykieta powinna wzbudzić podejrzenia - cały Aliexpress i pół Ebay’a jest zawalone identycznymi zdjęciami, w tej samej cenie, z wysyłką z Chin. Sprzedawca zresztą chwali się wydrukowanym certyfikatem, bez podpisów, rzekomo wystawionym przez Bawaria Motors Gdańsk - gdzie oczywiście nikt o żadnej firmie z Rzeszowa nie słyszał, choć osoby wymienione na tym „certyfikacie” faktycznie tam nadal pracują. Aha, no i nie widziałem ani jednej opinii, że ta przekładnia działa normalnie - jeśli przejrzeć profil tego sprzedawcy na Allegro, to ma jakieś dziesięć identycznych ogłoszeń z maglownicą, i w żadnym z nich przez ostatnie dwa lata nikt nie napisał, czy w ogóle działa jak należy. Kiedyś pewien rasowy szanghajczyk, który miał F-serię, wytłumaczył mi, jak to wygląda: są trzy opcje - regenerowana, produkt świętej partii komunistycznej i oczywiście oryginał za kupę kasy. Innych możliwości po prostu nie ma. No i co w takiej sytuacji zrobić?
  6. No, są tam stuki - na fabrycznej, swoją drogą, czegoś takiego nie zauważyłem, przynajmniej nie tak wyraźnie. Z tego, co widać, taniego rozwiązania w ogóle nie ma. Regeneracja - pieniędzy w błoto, używana - kot w worku. Biorąc pod uwagę, że w okolicach Warszawy cała zabawa z wymianą kosztuje tyle samo, co sama używana maglownica, to robi się z tego bardzo „wesołe” przedsięwzięcie. Do tego nowa maglownica podrożała - z 11 do 15 tysięcy Przy czym to jest ta najbardziej podstawowa, a z układem sportowym, dla xDrive, było 16, teraz 12k) Myślę, żeby podjechać do Centrum Przekładni Kierowniczych, Choć mam wrażenie, że to tylko kolejna próba ucieczki od tego, do czego i tak ostatecznie się dojdzie.
  7. No to dorzucę i ja swoje trzy grosze Problem: kierownica nie chce normalnie wracać do centrum - tylko przy skręcie w lewo, z lewej do środka. Nie wiem, czy to ta przekładnia kierownicza, którą założyłem zamiast fabrycznej(Oryginał nieregenerowany, młodszy od mojego o miesiąc - przebieg około 75k), czy może górne mocowanie amortyzatora - ale wystarczy przejechać po chropowatej nawierzchni i od razu zaczyna się solo Buddy Richa w kierownice. Straszne uczucie - jakby coś w środku czegoś latało i obijało się o ścianki. Wydaje mi się, że to właśnie poduszka amortyzatora. Pytanie - czy komuś zdarzyło się, że zużyte mocowanie aż tak zakleszczało kierownicę? No i druga opcja - krzyżak kolumny kierowniczej. Na rosyjskich forach widziałem, że niektórzy go regenerowali - może nie za pierwszym, ale za drugim razem wychodziło tak, że był praktycznie nie do zajechania. BTW - Auto było też po lekkiej stłuczce lewą stroną, a wcześniej dostało felgami w krawężnik przy zmianie pasa. Co ciekawe, ten stukot był jeszcze przed kolizją, ale po niej tylko się nasilił. Znajomy kazał mi postawić kijek na mocowaniu amortyzatora i pokręcić kierownicą - ale na postoju nic nie słychać, objawia się to tylko podczas jazdy, więc zero efektu. Szanowni, macie jakieś przemyślenia na ten temat? Dodałem 2 filmy - skręt w prawo i powrót do centrum i w lewo Z lewej do centrum kierownica jakby o coś się opiera i nie chce wrócić, ale nie zawsze - na idealnie gładkiej nawierzchni sytuacja jest znacznie lepsza, a zakleszczenia albo w ogóle nie ma, albo jest minimalne. Z prawej do centrum wszystko w porządku. Dodatkowo, jeśli kręcić kierownicą lewo–prawo lub prawo–lewo trochę intensywniej, to nie ma żadnych zacięć. video_2025-10-05_19-56-20.mp4 video_2025-10-05_19-56-28.mp4
  8. Ktoś próbował tej przekładni kierowniczej z Rzeszowa? Jak się sprawuje?
  9. Pff, dawno mnie tu nie było. Historia tego samochodu to jakaś bajkowa jebana tragedia… Nie mam już siły. Nie wiem, po co w ogóle wam to piszę - z desperacji? Z naiwności? Mam po prostu mętlik w głowie. Jeśli istnieją dramaty w stylu "Good Fellas", tylko o samochodach - to dokładnie o mnie. Naprawdę nie rozumiem, czym sobie zasłużyłem na taką przygodę z moją pierwszą furą. Nawet bliscy się już dziwią, jaki ja mam współczynnik pecha. Chodzi o to, że w przypływie wściekłości niemal rozjebałem go prawie do fundamentów. Jeden zły manewr - i wlazłem w takie koszty, że taniej byłoby kupić cztery E46 i rozbić je o słupy/przystanki/drzewa Bez wchodzenia w szczegóły - już i tak skróciłem sobie życie o kilka lat, próbując naprawić skutki mojego ciekawstwa i pseudopewności. CO w końcu - auto stoi na kołach, blacharka i lakier ogarnięte. Teraz wracamy do starych problemów - stukanie i teraz jeszcze zakleszczająca się maglownica… Jestem w totalnym szoku Odebrałem samochód po trzech miesiącach czekania. Skręcam kierownicę w lewo - i ona nie wraca! A jak ją ręcznie wrócę do pozycji „na wprost” - czuć konkretny SZARP! I to tylko z lewej do centrum - z prawej strony nic. W auto walnąłem z lewej strony - dość konkretnie, ale bez widocznych uszkodzeń zawieszenia - do domu dojechałem o własnych siłach. Maglownicę też kupiłem z auta, w które pierdolnął łoś - z lewej strony przez szybę czołową, zdemolował słupek - auto poszło na złom Magiel z tamtego auta - 75 000 km przebiegu - i takie właśnie niespodzianki Nie wiem już, czy się śmiać, czy płakać - nie mam siły ani na jedno, ani na drugie. Jedni się z tej sytuacji śmieją, inni współczują. Ja osobiście… Jestem totalnie rozbity Nic nie rozumiem Nikomu nie wierzę Nie wiem, co robić
  10. Google i każdy katalog części do BMW w pomoc. Pytanie tylko – czy maglownica jest z zestawem naprawczym? Jeśli końcówka numeru to 977 (albo coś z analogów), to tam nie ma żadnego zestawu naprawczego. Trzeba sprawdzić po VIN-ie, jaka dokładnie maglownica siedzi i co da się z nią zrobić. Dokładnie - tanio i długo, jak każdy z nas. Sam mam to auto trzeci miesiąc, ale już zrozumiałem, że tu nie ma szybkich i prostych rozwiązań, ani jednoznacznych odpowiedzi. I przede wszystkim: trzeba bardzo uważać na partaczy, których na tym świecie nie brakuje...
  11. Chcemy, i to bardzo! Może masz jakieś konkretniejsze źródła? Coś podobnego widziałem kiedyś na czyimś blogu - Porsche w Dubaju zorganizowało taki event na dwa dni, gdzie ludzie znajdowali nowe i bardzo różne części do wszystkich modeli, praktycznie za bezcen.
  12. Te zduplikowane ogłoszenia z identycznymi zdjęciami? Osobiście budzi to we mnie mieszane uczucia, zwłaszcza patrząc na komentarze kupujących, podpisujących się jako jakieś oficjalne przedstawicielstwa BMW. Po telefonie do Smorawińskiego – tam nawet nie wiedzą, kim oni w ogóle są, i nie kupują części na Allegro, choć mają tam profil, ale tylko do sprzedaży. Wystarczy spojrzeć na krzywą nakłejkę, żeby wszystko stało się jasne. Sam potrzebuję magla, szukam już od kilku miesięcy i nic nie mogę znaleźć. Albo podróbka, albo kot w worku. Jeden serwis zaproponował mi całą procedurę za 9000 zł razem z częścią, ale gdy poprosiłem, żeby mi pokazali, co konkretnie będą montować, odpowiedzieli, że pokażą, jak będą montować. Odpowiedziałem, że oczywiście interesuje mnie jak, ale jeszcze bardziej interesuje mnie, co konkretnie będzie montowane. Zdjęcia czekam już trzeci tydzień.
  13. W porządku. Wyje dyfer, to udowodnione na podnośniku
  14. No to bolesny temat. Szczerze mówiąc, brałem BMW właśnie dla tych wrażeń z kierownicy. A ta wibracja kompletnie nie pasuje do tak zwanego driving pleasure. Będę szukał, ale oczywiście nie kosztem wymiany całego zawieszenia Tylny napęd Nikt nie wie, co to. Oczywiście najpierw przetestowałbym na innych felgach, ale gdzie? Mam podejrzenia, że to drążek kierowniczy lub przegub, a może razem, a może tarcze, zaciski… Łożyska niby są dobre Teraz to bardziej zastanawiam się tyłko, czy warto regenerować dyfer na czas diety vifonowej, czy niech sobie umiera i póżniej stawić nowy...
  15. Najbardziej wkurzające, że na wszystkie diagnostyki razem poszło jakieś 2k. Reszta jeszcze w granicach normy. Więc, nie tak dużo Zastanawiam się, czy w ogóle jest sens się tym przejmować. Niektórzy mówią, że z tymi „problemami” można spokojnie żyć i jeszcze długo mnie nie dopadną. A jeśli ktoś zna naprawdę ogarniętego fachowca – będę bardzo wdzięczny za taką informację. Z góry dziękuję!
  16. Już myślałem, że temat umarł i że problem jest trywialny, niewarty takiej uwagi. Dzięki wszystkim za rady – przynajmniej wiem, że mój tok myślenia idzie we właściwym kierunku. Tak naprawdę moja historia z tą marką zaczęła się od komedii, jakiej świat nie widział. A jeśli skrót naszego ukochanego Bawarskiego Wentylatorowego Zakładu rozszyfrować jako Bóg Mnie Wybrał, to pasuje to do mnie idealnie! Temat można śmiało przemianować na Błogosławiony i BMW, zaopatrzyć się w chipsy i piwo – będzie ciekawie! No i co też wasz brat w nieszczęściu uczynił z samochodem? Po pełnym przerejestrowaniu, mój perfekcjonizm i całkowity brak doświadczenia z BMW zaprowadziły mnie do pierwszego serwisu. No i co ja tam postanowiłem serwisować w niemal nowym aucie, zapytacie? No to lecimy: Filtry – oleju, powietrza, kabinowy Olej silnikowy, skrzyni biegów Nowa misa ZF 2 korki w silniku 2 silentbloki (31 12 6 855 743), myśląc, że to one odpowiadają za stuki Płyn hamulcowy Domyślam się, że doświadczeni czytelnicy przybrali właśnie wyraz twarzy Willy’ego Wonki, wyciągnęli kolejną paczkę chipsów i jeszcze jedno piwo… Po wykonanych pracach sprawdziłem płyny pod kątem zużycia silnika/skrzyni – czy jest opiłkowanie. Wszystko było czyste, magnes na misce skrzyni czysty. Przy dyferencjale już nie – ale praca zabrała mnie daleko od auta. Wsiadłem, odpaliłem, nic nie zauważyłem i radośnie pojechałem do domu. Dwie godziny później wracam do auta, odpalam – i ta-dam! Napęd. Pełna moc silnika niedostępna. Świetnie, pomyślałem. Dałem jej się zagrzać 5 minut, restart – błąd zniknął. Stwierdziłem, że się trochę przejadę – może skrzynia musi się przyzwyczaić do nowego oleju. Podczas jazdy zauważyłem, że redukcje w trybie D są szarpane, zwłaszcza przy zwalnianiu do zatrzymania (prawdopodobnie z 3 na 2 i z 2 na 1). Pojechałem na stację, gaszę, odpalam ponownie – znowu błąd. Rano pojechałem do serwisu, podpięli OBD i wyszły dwie błędy EGS: 420671 - Positioning Valve: Jammed Open In Pressure Supply Position 420651 - Parking Lock: Incorrectly Released Zostawiłem auto, mechanicy przedmuchali mechatronikę i powiedzieli, że wymienili ten zawór. Po tym błędy zniknęły, ale szarpnięcia zostały. Pomyślałem – może adaptacja, bo ją resetowali. Po kolejnych kilometrach zaczęło mnie niepokoić coś nowego – trolejbusowy wyjący dźwięk przy 40-55 km/h, potem znikający. Dochodził skądś z przodu. Pomyślałem – może gdzieś łapie powietrze? Nic strasznego, można jeździć. Ale już wszyscy znajomi zdążyli mnie zapytać "Po cholerę tam grzebałeś?" – jakby to zdanie miało cofnąć czas i powstrzymać mnie przed zabawą z dyfrem i skrzynią. Widocznie trzeba je wypowiedzieć chóralnie o świcie, wraz z pianiem koguta, w liczbie dokładnie 666 osób, bo BMW lubi precyzję! W końcu trafiłem do „najlepszego serwisu” – gdzie na samą diagnostykę czeka się miesiąc. Ale skoro byłem już zapisany, to pojechałem. Wynik? Naprawa na 25 000 zł z wymianą dyferencjału na nowy, tylko oryginalny, innych w ogóle nie uznają. Dodatkowo, według ich słów, dolali 1 litr oleju do skrzyni i wskazali na cieknącą nową miskę olejową. Jednak błędów związanych ze skrzynią nie było żadnych! W tym momencie pobladłem i poszedłem zostawiać krwawy ślad na kafelkach w łazience. Historia będzie się ciągnąć dalej, więc nie rozchodźcie się – jeszcze będzie wesoło. Ale wróćmy do głównego problemu: on nadal jest! Dalej czuję stuki w kierownicy. Jutro jadę na jakieś dynamiczne badanie, które może pokaże, co mi tam trze czy stuka z przodu. Stawiam na zacisk lub tarczę hamulcową. Bo – czasami, przy lekko skręconej kierownicy, podczas hamowania słyszę parowcowy ryk, taki, że w nocy obudziłby połowę miasta! Ale był incydent – kiedy krewny walnął kołem o krawężnik przy 40-50 km/h. Po tym problem stał się bardziej odczuwalny. Ale mimo wizyty w siedmiu serwisach, nikt nie wie, co to. Mechanicy słyszą dźwięk, po czym stwierdzają: "Za dużo wymagasz, to już perfekcjonizm". Serio?! Perfekcjonizm to wibracje w kierownicy przy 130 km/h tak silne, że odruchowo zwalniam?! To be continued.... Dzięki za uwagę!
  17. Cześć wszystkim, jestem nowy na forum i to moje pierwsze BMW! 🚀 Mam problem z lekkimi wibracjami na kierownicy i chciałbym skonsultować możliwe przyczyny. Co zrobiłem do tej pory: Wyważenie kół – po tym było lepiej, ale nie idealnie. Geometria zawieszenia – poprawiona, ale wibracja nadal jest. Diagnostyka u oficjalnego dealera BMW – nie wykazała poważnych usterek Obserwacje: Wibracja jest odczuwalna praktycznie cały czas, szczególnie gdy kierownica jest lekko skręcona w lewo w długim zakręcie. Sprawia to wrażenie, jakby coś „gryzło” w którymś miejscu. Nie ma luzów w zawieszeniu Maglownica nie ma z tym nic wspólnego – została sprawdzona, wszystko jest w porządku. Nie ma żadnych stuków, gdy samochód jest wyłączony i poruszam kierownicą na postoju. Opony zimowe – Pirelli, 06/2019 – czy są już za stare i kwalifikują się do wymiany? To samo dotyczy opon letnich, chociaż jeszcze ich nie testowałem. Co to może być? Samochód ma 99 tys. przebiegu. Przed zakupem było słychać lekkie postukiwanie w kierownicy. Później, niestety, mój brat przejechał się autem i przy zmianie pasa uderzył lewymi felgami o krawężnik przy prędkości około 50 km/h. I od tamtego czasu zaczął się Eurotrip po warsztatach.

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.