Cześć wszystkim. Przychodzę z pewnym problemem. Mam E39 2.5 common rail. Otóż w niedzielę zrobiłem nią ponad 100km, odpaliła i jeździła bez problemu. Wróciłem do domu no i po południu chcąc ją odpalić tylko kręci i kręci, momentami tak jakby chciała załapać ale ją zdusi. Błędy żadne się nie wyświetlają ani kontrolki na kokpicie. Zacząłem zaglądać do niej i zobaczyłem że silnik jest od spodu mokry z ropy, pompy paliwo tłoczą, odpowietrzałem na wężach, minutę/półtorej trzymałem na zapłonie i dalej to samo. Zastanawiam się czy nie zrzucić kolektora aby dostać się do pozostałych węży. Wycieku niestety ani z góry ani z dołu nie widać. Miał ktoś może podobny przypadek?