Witam serdecznie.
Przedwczoraj zmierzałem w góry. Był niesamowity upał
Były korki. Jak się zrobiło trochę luźniej a silnik pracował kilka godzin chciałem nadrobić stracony czas i trochę pogoniłem bez katowania.
Nagle silnik zgasł .Na wyświetlaczu ukazał się komunikat odłączono napęd a skrzynia została przestawiona w tryb N. Spróbowałem odpalić za chwilę. Auto nie załapało.
Po 3 minutach auto odpaliło . Żadnych błędów. Zjechałem z drogi 100 metrów i otwarłem klape silnika. Do celu pozostało kilka kilometrów. Po odczekaniu 15 min auto odpaliło i zachowywało się normalnie. Km przed dotarciem do celu ponownie auto zgasło i odłączyło napęd. Po 40 min odpaliłem i zajechałem na miejsce docelowe.
Temperatura silnika w normie. Rano następnego dnia pojechałem autem w wysokie góry aby przetestować. Jakieś 30 km . Auto zachowywało się normalnie i nie gasło.
Co się może dziać tak na chłopski rozum. Jak wrócę z gór oczywiscie diagnoza .(oczywiście o ile uda się wrócić bez lawety).Pomóżcie