O sztormie wspominałem kilka razy bo wiedziałem o tym od dawna ale miałem nadzieje że to nie ten statek…wypierali się cały że nic o tym nie wiedzą, jakieś 3tyg temu przyznał że faktycznie dostali teraz informacje o sztormie że kilka aut jest uszkodzonych i teraz wszystkie auta są „sprawdzane” dlatego tak długo to trwa, z moją niby nic nie stwierdzili teraz oczekuje w kolejce na transport do salonu…ale z miernikiem i tak pojadę, BMW powinno konkretnie powiedzieć co jest z autem a nie takie ukrywanie…