Rozmawiałem ze sprzedającym. Blachy czerwone bo był włam, ukradli blachy, radio i jak twierdzi sprzedający komputer, widać na zdjęciu rozwalone okolice radia. Blachy już ma normalne i części ze środka też kupione ale nie założone. Podobno zardzewiałe tylko doły drzwi i próg. Mam do auta prawie 400km (jestem ze Szczecina). Wiadomo, wolałbym auto bez rdzy, ale 20k zł nie chce wydać na E34 w idealnym stanie tylko odratować takie w średnim. Pytanie czy warto? Do tej pory zajmowałem się starymi motocyklami dlatego auta to dla mnie nowość i wolę się upewnić zanim się wpakuje.