Cześć Forumowicze! :) Od 3 lat śmigam sobie normalnie BMW. Jednego dnia pojechałem 300 km od domu i w miejscu docelowym zauwayłem, że z pod mask leci mi biały dym i zapaliła sie kontrolka od płynu chłodniczego. Zaglądam a pod maską aż biało. płyn uciekł. Wymieniłem zbiorniczek, pompe, króciec, i dalej cieknie. Nie mogę zlokalizować wycieku. Możliwe, że strzeliła uszczelka między głowicą a blokiem ? 318i 114km Pozdrawiam ;)