Mam problem ze spadkiem mocy w mojej "Bubie"... 320i , E36, m52 , 95r. Raz idzie jak "zła i piękna" , a potem przez kilka dni muli sie okropnie , spadek o jakieś 20 - 30 % mocy. Na benzynie i gazie (sekwencja) jest to samo. Obroty równe , na postoju wkręca sie dobrze , ale w czasie jazdy moc czuc dopiero około 5 tyś. Odczuwalne dławienie sie , jakbym ciągnął za soba rozwinięty spadochron... Po kilku dniach jest o.k. Diagnostyka sygeruje czujnik położenia wału korbowego , ale ilu fachowców tyle pinii. Zaryzykować i wymienic na używke , czy zainwestować w nowy ?