Witam grupę. Pomyślałem, że zapytam zanim zezłomuję moją 5kę.
Rozrząd zmieniony 40tyś km temu, olej co 8/9 tyś.
Wracałem do Anglii końcem sierpnia i przy 160kmh auto straciło moc i zaczęło strasznie wibrować. Na luzie bardzo nierówna praca silnika, wyraźnie nie na wszystkie cylindry. Brak mocy nawet na manewry na parkingu.
Przyjechało ADAC i ich komputer pokazał zero błędów. Zaciągnęli mnie do BMW w Dreznie. Po tyg zadzwonili z diagnozą - brak kompresji na 4 cylindrze = kupić nowy silnik.
Minęły 3 tyg, assistance przywiozło mi autko do Anglii na lawecie. Odpalam, żeby przejechać na podjazd i... wielkie zdziwienie. Silnik pracuje normalnie...
Miał ktoś może podobnie. Da się je jakoś podratować na kilka tysięcy km, bez rozbierania silnika i szukania przyczyny?
Z góry dziękuję za podpowiedzi