Plastiki czarne trzeba bylo rzeczywiscie podwazyc, tylko z nieco wieksza smialoscia niz probowalem na poczatku. Pozniej wszystko stalo sie jasne. Dla tych ktorzy robiliby cos takiego w przyszlosci- przyszykujcie sobie waski srubokret plaski (do podwazania), srubokret gwiazdkowy, jakis plyn czyszczaco - penetrujaco - kontaktowy i troche szmatek lub papieru. Calosc jest jak juz napisal kolega bardzo zasniedziala - u mnie bylo tez sporo brudu ktory zaciemnial swiatla. Pozdrawiam forumowiczow.