Witam. Moj problem polega na tym, ze jak odpale silnik to chodzi powiedzmy normalnie, ale jak tylko dodasz gazu lub ruszysz i wlaczysz na chwile sprzeglo to obroty spadaja prawie do zgaszenia silnika i za chwile stabilizuja sie, ale na niskim poziomie ok 6-7. W miare rozgrzewania sie silnika usterka ustepuje, ale wystarczy odstawic samochod na pare minut i zaczyna sie to samo nawet na cieplym sikniku. Nie wiem co to moze byc, a zaczyna mnie to irytowac, prosze o pomoc. Lihu