Cześć. Swoje 35is zakupiłem w listopadzie zeszłego roku. Ale dopiero na wiosnę miałem okazję pojeździć i choć częściowo poznać jego możliwości. Wcześniej posiadałem 9 lat Mazdę MX-5 NBFL z miękkim dachem po wielu modyfikacjach (kompresor dający 236KM, wydech, hamulce, zawieszenie). O Z4 marzyłem zawsze, a marzenia trzeba spełniać :D . W niedzielę wróciłem w dwutygodniowego wypadu do Tyrolu czyli zachodnia Austria i pólnocne Włochy. W sumie zrobiłem 4900 km z czego połowa to dolot po autostradach, a druga połowa bez dachu po górskich drogach. O szczegółach wyjazdu i o trasie poczytacie tu: http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?f=19&t=27134 . A tu o moich wrażeniach z Z4. Gdy go kupowałem na komputerze pokazywał spalanie na poziomie 19l/100. Masakra. Mam znajomych z autami z duzymi i mocnymi silnikami jak Maserati Spyder Cabrio z osmiogarowym silnikiem Ferrari czy Mercedes ML 63 AMG z wolnossącą jednostką 6.3l. Super samochody tylko ich własciciele krzywią się na stacji benzynowej. Stać ich ale ... . Jeśli chodzi o Z4 35is to jestem w szoku w temacie spalania. Najmniejsze zużycie jakie osiągnąłem w Austrii przy prędkościach 60-100 km/h z otwartym dachem to ok. 7,8 l/100. Największe dzienne przy szybkiem jeździe krętymi górskimi dróżkami w granicach 14l/100. Średnie dzienne po górach ok. 11,5 l/100. W Warszawie podczas jazdy miejskiej z klimą ok. 11,5-12 l/100. Jestem super zadowolony. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że przy pałowaniu osiagnę i 20l/100. Z4 to jest baaardzo komfortowe auto w porównaniu do MX-5. W porównaniu do Skody Superb, którą jeździłem ostatnie 8 lat także. A to jest przecież wielkie auto. W Z4 brakuje podobno dwóch tylnych siedzeń :mad2: , mi tam ich wcale nie brakuje. Miejsca na nogi jest mnóstwo. Sposób ustawiania foteli daje mozliwość ich wygodnego dopasowania. Także na szerokość jest komfortowo. Z wiatrołapem praktycznie nie ma owiewu tylnej części szyji, co w MX-5 było nagminne. Za siedzeniami i na tylnej półeczce za siatką jest sporo miejsca na drobiazgi czy nawet wieksze miękkie przedmioty. Bagaznik przy otwartym dachu to ok. 150l czyli dokładnie tyle co cały w MX-5. Zakupiłem dwie szyte na miarę walizki i jest super. Przy dach zamknietym robi sie juz 300l, a to wystarcza w zupełności. Auto jest baaardzo niskie. Wjazd na krawężnik stanowi problem, mozna zostawić zderzak. Nalezy sie wspinać po oponie, a najlepiej trzymać z dala od krawężników. Wsiadanie i szczególnie wysiadanie ... uciążliwe. Kierownica dość gruba, pewny chwyt. Wygodna. Wnętrze obszyte wysokiej jakości skórą daje poczucie komfortu i prestiżu. Prawdziwa klasa premium ale bez takich ekstrawagancji jak w Bentleyu czy Maserati. Niestety jak każda skóra na siedzeniach ... nie lubi jeansów. Schowek "na rękawiczki" duzy i wygodny w dostepie. Schowek podłokietnik dość mały, ja umieściłem tam adapter na telefon. Niestety moja wersja jest jakas idiotyczna bo w tym schowku ma jedynie wejście AUX i zapalniczkę, a nie ma portu USB. Mam USB jedynie w schowku na rękawiczki służące do update'ów. System audio jest całkiem niezły. Ale ja mam hopla na tym punkcie i baaardzo wysoko postawioną poprzeczkę. Gra poprawnie. Nawigację daje się opanować. Ma parę minusów ale idzie je przeżyć. Dla mnie wyznacznikiem są produkty Garmina. Ekran jest wystarczająco duzy i bardzo czytelny nawet w silnym słońcu. Zawieszenie w trybie normal jest dość komfortowe ale ... tył lubi na nierównościach np. na studzienkach uciekać na boki. Jest to takie delikatne szarpnięcie, ale wyczuwalne i wkurzające. W trybie sport utwardza się i ta przypadłość znika. Największą bolączka zawieszenia są ... felgi i ilośc gumy na nich. To 19", wysokośc gumy z przodu 35, z tyłu 30. Masakra. Wpadnięcie w dziurę to przede wszystkim nagły huk i twarde, głuche tąpnięcie super odczuwalne na kręgosłupie. Dlatego bolączką tych felg jest to, że pękają. A jak pękają to ... potrafią tracić powietrze. Mam zimowe koła rozmiaru 17" i tam nie ma juz tych problemów. Jest dość komfortowo. Teraz w Austrii i nawet we Włoszech gdzie drogi górskie są duzo gorszej jakości nie odczuwałem żadnego dyskomfortu od zawieszenia. Niestety polska rzeczywistość jest juz zupełnie inna. Należy bezwzględnie wystrzegać się dziur. No i zostały na koniec wrażenia z ... silnika. Nie lubię silników doładowanych z turbiną. Dlaczego? Bo konsumują olej. Zarówno w dieslu jak i w benzynie. Takie sa moje doświadczenia. Z kompresorem w MX-5 nie miałem tego problemu. Podobnie jest tutaj. Sa dwie turbiny i byłem ciekawy jak jest z konsumpcją. Podczas tego wyjazdu dolałem 1l po ok. 3800 km. Fakt, że na autostradzie leciałem w granicach 140-220 km/h, a w górach też było dośc agresywnie. Zobaczymy teraz po powrocie w cyklu miejskim przy spokojnej jeździe. Norma wg. BMW to ... 0,7l/1000km. Czyli 7l na 10.000km :shock: . Silnik, a raczej w połaczeniu z wydechem, ma znakomity gang. Nie jest to V8 ale słychać, że to rzedowe 6 cylindrów, a nie tylko cztery :D . W trybie normal turbo dziura jest wyczuwalna. W trybie sport jest lepiej ale nie jest to natychmiast jak przy kompresorze. Auto zbiera się bardzo nisko, juz od jakiś 1300 obr/min. Generalnie auto ma znakomite przyspieszenie biorąc pod uwagę jego masę. Wyprzedzanie nie stanowi żadnego problemu. Przy ostrym starcie nalezy mocno trzymac kierę, szczególnie w Sport+. Generalnie całe góry przejeździłem w trybie Sport i ani razu na serpentynach nie miałem uślizgu tylnej osi. Opony to Pirelli P Zero. Na wiosnę założę Michelin Pilot Super Sport. Dla porządku wspomnę, że to run flaty. Na Sport+ sie bałem, nie mam z tym trybem żadnego doświadczenia, a przepaście były zbyt blisko. Muszę sie wybrać na jakiś track day i potrenować jak auto sie zachowuje i gdzie znajduje się limit. Generalnie w porównaniu do MX-5 nie ma szpery. I to sie czuje nawet w Sport+. W Z4 czuje się jego masę i nie jest on tak "sprawny" i zwiny w zakrętach jak MX-5. Miata do zakrętów jest stworzona. Z4 większą masę i rozstaw osi musi nadrabiać mocą. Co mu sie znakomicie udaje. Automatyczna skrzynia dwusprzęgłowa jest super szybka i jazda po górach w automacie to czysta przyjemność i adrenalina. Obie ręce na kierownicy chodzą lewo i prawo i mozna sie skoncentrować na czystej jeździe, a nie na wachlowaniu lewarkiem. Moze kiedyś pobawię się łopatkami. Na autostradzie w Niemczech zamknąłem licznik na 260 km/h czyli przy fabrycznym ograniczniku. Podobno można to zdjąć i dostanie się jakieś kolejne 20 km/h. Jazda bez dachu to czysta przyjemość. Duzo większa niż w MX-5. To jest po prostu większe i bardziej komfortowe auto. Jeden klik (no prawie bo przycisk trzeba cały czas trzymać co jest upierdliwe) i dach jest złozony lub rozłożony. Podobnie jak w MX-5 NC. Niestety odchodzi się od twardych dachów ponieważ ważą prawie 100 kg. A dla mnie twardy dach był podstawowym kryterium wyboru auta. Praktycznie zawęziłem się do walki Z4 vs. SLK. A w SLK nawet mi przez chwile przez myśl przeszłą wersja turbo śmierdziela :mrgreen: :nienie: . I na koniec jeszcze jedno. W Miacie miałem wiele modów. I z modowania czy tuningu już się wyleczyłem. Zero :nienie: . Czysta seria. 340 KM w Z4 pozwalają zapomnieć o modach :8) . Tyle moich pierwszych wrażeń po dwóch tygodniach jazdy praktycznie non-stop. Pozdro