Przesada i to mocna. Jak tak dalej pójdzie to za niedługo będą nagrobki nie tylko o BMW, Audi czy innym VW, ale też o gra na maszynach, sporcie, pieniądzach itd. Moim zdaniem akurat tą delikatną sferę, taką jak jest pochówek należy zdecydowanie oddzielić od świata naszych zainteresowań. Owszem, kochamy BMW, ale to nie znaczy, że znaczek musi razić na nagrobku. Przecież to oglądają inni ludzie. Sorry za taka mocną opinię. Pozdrawiam.