Zdarzenie miało miejsce ponad miesiąc temu, w nocy na niestrzeżonym parkingu, zgłoszone i ciągle cisza. Nie mam zamiaru dalej czekać, potrzebuję samochodu. 1000 zł za wycięcie i wstawienie kawałka blachy, kurczę sporo dość, ale ja się nie znam dlatego pytam :) Jeszcze jedno pytanie, może delikatnie nie na miejscu :D Jeśli dałbym radę naciągnąć lewy pas (?) (ta jaśniejsza część karoserii) i przymocowałbym błotnik, dało radę by tym jeździć? Kielich i podłużnica są nieruszone.