Witam wszystkich , chodzi o BMW 116i z 2006r. Sprawa wyglada tak że pewnego razu nagle jak nigdy akumulator sie rozladowal ok naladowalem nie wymujac go i dziala auto jezdzi. Po 2 tyg chce jechac i znowu bateria wyjolem naladowalem i auto nie odpala , kreci ale nie chce odpalić. Zyje w niemczech tu powiedzili mi że rozrzad ale tez moze byc cos wiecej wiec auto pojechalo do polski i tak silnik jest uszkodzony , tylko teraz pytanie czy orientuje sie co to moze byc , co to sie moglo stac gdy auto stalo kurde , jest sens z tym robic ? Prosze o pomoc