Cześć wszystkim od nie dawna jestem w posiadaniu e46 v320Ci, mam z samochodzikiem mały problem, a mianowicie był uszkodzony czujnik położenia wałka rozrzadu (ssacy) wymieniłem na nowy (delphi) przez chwile było ok nic sie nie dzialo, lecz po tygodniu jazdy znowu zaczęła sie dyskoteka. Faluja obroty, po nagrzaniu brak mocy, i pojawiajacy sie co chwile bład silnika. Jakies pomysły? Inwestowac w nowy ORYGINAŁ? czy może szukać przyczyny po stronie vanosa?