Właściciel po kontakcie twierdzi, że samochód nie miał wypadków, bo nie zajmuje się sprowadzaniem takich. Nie ma też u niego szpachli ani podwójnego lakieru. Obiecał podesłać zdjęcia od pierwotnego właściciela. Dodał że samochód ma 9 lat, więc może mieć jakieś drobne niedoskonałości (na zdjęciu widać ślad na błotniku pod lewą przednią lampą). Dodał też, że nie odstaje maska ale mogła być wymieniana po gradobiciu. (więc chyba była) :wink: Co z tym fantem dalej panowie?