Witam, przyjechałem własnie do Polski i po obejrzeniu samochodu jaki sprawiła sobie moja dostrzegłem oznaki korozji na prawym tylnym nadkolu. Udałem się z tym do blacharzy , jeden powiedział że może to zakryć jakimś barankiem cokolwiek to jest ale to moze za dwa miesiące wyjść, a drugi powiedział, że tam jest zagięta blacha, nie było to konserwowane, dostała się woda i stąd korozja, jedyna opcja to odgiąć blache i sie za to zabrac porządnie. Nie wiem co z tym robić, jeśli macie jakieś pomysły, albo znacie kogoś kto by się tego podjął w łódzkim albo mazowieckim to proszę o pomoc.