Sprawa zrobiła się nad wyraz dziwna bo wsiadając do auta, odpalił chodził i ... chodzi do tej pory, trzyma równe 900, silnik pracuje tak jak przed usterką. Z moich domysłów prawdopodobnie przetarty jest jakiś kabel od czujnika położenia wału (lub jakiegoś innego :mad2: ), popadało trochę śniegu ostatnio i było dużo kałuż, pod silnikiem brak osłony i być może ta wilgoć spowodowała jakieś zwarcie lub wariacje któregoś czujnika. Temat do zamknięcia. Jeśli znowu się to powtórzy, wtedy napiszę jak usunąłem tę usterkę. Pozdrawiam i dziękuję za pomoc :) :cool2: