-
niestabilana jazda(pływanie na drodze) e46
no i nadal nic... Geometria zrobiona przy obciążeniu w kieleckiej kijance. opony już nie tnie ale wozi go po drodze jak woziło. Sprawdzili mi jeszcse luzy w zawieszeniu i twierdzą że jest wszystko ok. No w końcu już zaiwestowałem trochę w to auto. Jedynie co mi jeszcze przychodzi do głowy to zle zrobiona regeneracja magla ale jak to stwierdzić??? Może jakiś łebski mechanik w okolicy Radomia, Kielc ogarniety w bmw?? Ma ktoś jakieś sugestie??
-
niestabilana jazda(pływanie na drodze) e46
W takim razie koleś pisze bzdury?? Na piątek jestem tam umówiony wiec sam sprawdze czy kps jest rególowany..... viewtopic.php?f=15&t=155430&hilit=kompletna+geometria+wszystko+na+ten+temat%3F%3F
-
niestabilana jazda(pływanie na drodze) e46
Kws oczywiście miałem na myśli. Pisze z telefonu i jak zawsze słownik skorygowal .
-
niestabilana jazda(pływanie na drodze) e46
Pytam jako laik.... kas jest regulowany w e46?? Da radę to jakoś skorygować??
-
niestabilana jazda(pływanie na drodze) e46
tak wiem dzieki za sugestię... Robiłem to 2 razy i 2 razy zle wyszło lewe koło podobny odczyt, wiec nie wiem czy to coś w związku z wymienionymi czesciami. Wcześniej było wszystko ok a nie przypominam sobie abym wjechał w jakiś dołek. Z resztą czy nawet gdybym zaliczył dołek to zmieniło by się na tyle że nie byli by tego w stanie skorygowac??? Trochę to dla mnie kupy się nie trzyma.
-
niestabilana jazda(pływanie na drodze) e46
taka była sugestia mechanika ale nie przypominam sobie abym coś zaliczył. Czy to może mieć wpływ na ciecie gumy od wewnątrz??
-
e46 320D 2005 r. problem z odpaleniem na mrozie i dymi
tak okazało się że sterownik świec siadł ale już wymieniony i wszystko ok. :)
-
niestabilana jazda(pływanie na drodze) e46
Witam, Przedstawię sprawę od początku. Jestem włascicielem e46 2.0 d 2005 150 km m-tech touring od 7 lat. Wiadomo latka lecą i ostatnio od roku zacząłem wymieniac coś wiecej niż olej i filtry. Zależy mi by moje auto było w świetnej kondycji bo dużo jezdze i na długich dystansach. Dwumasa, komplet zawieszenia przód i nieco w tyle. Po wszystkich tych operacjach ingerencjach 2 mechaników mam auto wyposażone w nowe częci i masę dodatkowych kłopotów. Głównym jest pływanie auta na prostej drodze . Jego tak bym określił niestabilność. Objawia się to tym, że podczas jazdy szczególnie na wiekszych predkościach jest o wiele bardziej czuły na podmuchy, nierówności drogi i mam wrażenie że nie powraca kierownica w takim stopniu jak kiedyś na zakrętach. I tu zaczeła się moja batalia. Zmieniłem mechanika na tego co jak mi się wydawało mądrze gadał i zregenerowałem maglownicę. Nic to kompletnie nie dało. Dodam jeszcze że wszytkie części pakuję firmowe i takie co szły na 1 montaż. Minął już ponad rok i wydałęm masę pieniędzy. Jestem już załamany bo sam nie wiem co mam jeszcze zrobić i gdzie szukac kogoś kto mógłby coś porzytecznego z nim zrobić. Jak widać w Radomiu nie ma dobrych mechaników co nie mogę powiedzieć o Łodzi. Może ktoś z was doradzi co robić...może jakiś pomysł. Jeszcse jedna sprawa podczas zakłądania spężym moj 1 mechanik stwierdził , że są założone nie na znaki i poprawili je. Nie zastanowiło mnie to ale pózniej jak zaczałem się doszukiwać przyczyn stwierdziłęm że musieli by tak założyć w Nimczech jak składali go nowego. Mój 2 mechanik stwierdził, że w BMW nie zakłąda się na znaki i moigą to poprawić ale nic to nie da a tylko bedzie mnie wiecej kosztować. Dodatkowo zaczeło mi ciąc opone od kierowcy z przodu i zimówkę i letnią. Zimą jezdze na 205/55/16 latem przód 225/40/18 tył 245/40/18. Zbieżnośc ostatnia wyszła na zielono jedynie kąt wsz od kierowcy właśnie na czerwonym dokładnie lewy 4'38' prawy 5'08 i od czasu wumiany nie wiele się ta zależność zmieniała. Wrzucił bym zdjecie całości ale nie wiem jak to zrobić. Jeszcze jednow radomiu omijać Centrum Zawieszeń na Zbrowskiego. Gnoje i naciągacze.
-
e46 320D 2005 r. problem z odpaleniem na mrozie i dymi
Witam Problem zaczął się już przedwczoraj. Pierwsze przymrozki na razie w nocy do -7 w dzień kiedy próbowałem odpalić ok -3. Świeca zagrzana oczywiście . Musiałem dobrze zakręcić go aż dwa razy by w końcu z wielkimi kłopotami i telepiacym się silnikiem zagadał. To już dało mi do myślenia. Dziś niestety przy temperaturze -8, podwójne grzanie świecy i kręcenie aż do padającego akumulatora nic nie dało. Nawet nie spróbował delikatnie załapywać. Po odpałce już od jakiegoś czasu przy pierwszym uruchomieniu silnika dymi dość mocno na niebiesko-szaro i już od temperatury ok 5 stopni na plus. Za kilka dni bedzie cieplej , wiec spróbuje dopiero wtedy i zaprowadzę go do mechanika, na razie jestem uziemiony. Szukam tylko jakiś informacji co to może być, żeby nie powymieniali mi wszystkiego. W zeszłym roku wymieniłem świece żarowe na beru..... tak mi doradzili że te będą dobre no i turbinkę bede niedługo robił bo już się poci. Znalazłem w necie info, że może ta usterka dotyczy niesprawnego sterownika świec żarowych. Trochę jestem w szoku bo paliła mi nawet przy -25... no tyle, że wtedy nie kopciła przy starcie. Jakieś pomysły może macie?? Muszę na szybko załatwić temat bo lecę za granicę na miesiąc a tam raczej chciałbym uniknąć niespodzianek.