Witam. To mój pierwszy post na tym forum. Dotąd jedynie przeglądałem to co pisaliście :) Od pewnego czasu mam problem z kontrolką filtra DPF - kilka razy w ciągu każdej przejażdżki wyświetla się komunikat o zapchanym filtrze i coś w rodzaju "możesz jechać ale możliwe spadki w osiągach". Wielokrotnie próbowałem go przepalić na dłuższych trasach (po 200 km) i na autostradzie, ale wiedzie jak to jest... co kawałek tir bierze tira albo inna "sierota" na drodze. Nie da się jechać kilkanaście minut ze stałą prędkością i na wysokich obrotach. Tak więc nic z tego nie wyszło. Poczytałem trochę tematów o tym problemie i mam dylemat. Nie wiem czy próbować regenerować chemicznie (bo pewnie nic to nie da - auto ma już nakulane 218k km) czy wywalić w pieruny. Wyczytałem też, że przed podjęciem decyzji powinienem porządnie go zdiagnozować. No i stąd moje pytanie. Czy znacie kogoś naprawdę godnego zaufania, kto podłączy mi go pod komputer i sprawdzi co w trawie piszczy i ewentualnie pomoże podjąć właściwą decyzję? I jakie orientacyjnie to są koszty? Podpowiedzcie mi też co Wy byście zrobili (wiem, że ile osób tyle zdań ale myślę, że rad nigdy za dużo). Najlepszy byłby taki kontakt, który po diagnostyce podejmie się też ewentualnego usunięcia DPF i zrobi to fachowo. PS Wyczytałem też, że w Niemczech mają mobilne czujniki spalin i mogą określić czy został wyjęty czy nie. Macie z tym jakieś doświadczenie? I co u nich grozi za wyjęty filtr? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi i rady :)