witam, mam poważny problem z moją 318. pewnego dnia wracając od kolegi do domu zatrzymałem się na poboczu zgasiłem ją i poszedłem otworzyć bramę gdy wróciłem .. przekręciłem kluczyk... kręci kręci i nic nie załapało nie słychać pompki paliwa wnerwiony jak nie wiadomo co wepchałem ją na podwórko. na 2 dzień zacząłem sprawdzać co jest.... iskra na świecach taka ze by konia zabiła a napięcia na kostce do pompy paliwa brak co może być przyczyną bo nie mam pojęcia :mad2: betka stoi z 2 tyg już mi się jej szkoda robi :cry2: proszę o pomoc :cry: