Własnie strach używkę, niby jest gwarancja i przez te 2 tygodnie zdążę go włożyć do auta i pojechać na test sprężania itp. Co do remont to koło Elbląga podobno dobrze robią ;) szlif wału, cylindrów, wymiana tłoków, pierścieni itd. i podobno koszt coś koło 5-6 Tyś. Silnik używany to nie wiem czy wstawiać wtedy ten sam 136km czy już silnik po lifcie co ma 150 km, choć nie wiem czy z tym 150 konnym nie będzie dużo zabawy bo nie wiem jak tam z komputerem jest ;)