Witam, mam problem, z dnia na dzień przytrafiło się coś dziwnego. Nagle spalanie ze średniego 9,2 (po mieście) zaczęło rosnąć do 11. Wyzerowałem i w tym momencie okazuje się że jak auto stoi np. na światłach to spalanie sobie lecie w górę dosłownie z sekundy na sekundę tak jakby ktoś odliczał 11.1, 11.2, 11.3 itd do 22 (na dłuższe patrzenie na to nie pozwalało mi serce i portfel). Jakieś sugestie? BMW E90, rok 2009, benzyna 2.0, kombi, 105kW