Jeśli już mowa o porównywaniu diesli i benzyniaków to warto też wspomnieć kwestie upodobań danej osoby. Zawsze się znajdzie ktoś kto lubi przyśpieszać swoim bolidem od 3tyś do 6tyś. (ukłon w stronę benzyniaków) i są i tacy co lubią od 2tyś do 3tyś w swoich klekotach. Sam gustuje w klekotach gdyż uwielbiam ich charakterystykę, (dobrze pilnując obrotów) przyśpieszanie nimi to przecież sama przyjemność, fakt że trzeba trochę wajchą poruszać, ale nie zmienia to faktu, że nowe turbodiesle są dynamiczne (oczywiście nie porównując dla przykładu 320d z 328i, tylko silniki w granicach podobnego spalania) Są minusy typu praca silnika, serwis, ale zawsze trochę można na paliwku odzyskać. Jak w reklamie...uczucia w czasie wyprzedzania na trasie... "bezcenne" :8)